Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Sherlock Holmes
16 lutego 2010



Produkcja: USA, Wielka Brytania, Australia
Rok produkcji: 2009
Gatunek: Przygodowy
Reżyseria: Guy Ritchie
Scenariusz: Michael Robert Johnson, Simon Kinberg




Sherlock Holmes i jego wierny przyjaciel dr Watson zostają poddani kolejnej próbie. Tym razem sławny detektyw, wykorzystując swoje nieprzeciętne umiejętności oraz legendarny intelekt, stanie do walki, podczas której zdemaskuje śmiertelny spisek mogący zniszczyć kraj. Jak ukarze jego twórców?


Fakt, że Guy Ritchie przymierza się do nakręcenia nowej wersji przygód legendarnego detektywa Sherlocka Holmesa wywołał niemałe zamieszanie. Autor "Przekrętu" i "Revolvera" zamiast współczesnej intrygi czy przewrotnej komedii wziął na tapetę XIX wieczny Londyn i jednego z najpopularniejszych bohaterów kina i literatury. Postać nakreślona przez Sir Arthura Conan Doyle'a przez wiele lat swojej egzystencji przeszła niezliczone metamorfozy a wersja A.D 2009 jest kolejną z nich. Wielu młodych widzów zna postać Holmesa pewnie tylko ze słyszenia. Nieco starsi mogą go sobie wyobrażać jako poważnego i nieco ekscentrycznego mężczyznę z nieodłączną fajką i doktorem Watsonem u boku. Jak Sherlock wygląda dzisiaj? Jak przyznaje sam reżyser jego Holmes miał być jak najbardziej wierny książkowemu wzorcowi i uosabiać cechy jakich nikt tej postaci do tej pory nie przypisał. Jest więc niezwykle inteligentny, waleczny, twardy, zadziorny, zabawny, na swój sposób romantyczny, uszczypliwy, ironiczny, zazdrosny i tajemniczy. Wszystko ok ale teraz jaki aktor byłby w stanie z lekkością wcielić się w ten niezwykle trudny i ciężki charakter? Wybór Roberta Downey Juniora był o tyle śmiały, że pierwowzór jego bohatera był przecież rodowitym Anglikiem. Downey, który po wielu latach życiowych kolein wrócił do kina odmieniony i atrakcyjny poradził sobie jednak bez zarzutu. Nie dość że akcent nie budzi żadnych wątpliwości to jeszcze udało mu się przełożyć na język filmu wszystkie cechy o których wspominałem powyżej. Posiada on na tyle rozbudowany wachlarz aktorskich możliwości, że udało mu się przekonująco stworzyć tak skomplikowaną postać. Wcale nie gorzej zaprezentował się Jude Law, tym razem już Anglik z krwi i kości. Łatwiejszego zadania nie miał gdyż musiał wcielić się w Watsona, przyjaciela i kompana Holmesa, który musi znosić jego ekscentryczne zachowania, wybryki i prowokacje a jednocześnie zachować fason. Trzeba przyznać że aktorsko film Ritchiemu się udał. Downey Jr. z Lawem dopasowali się świetnie oddając w ciekawy sposób nawet bardzo... bliskie i nie do końca jasne relacje swoich bohaterów, na temat których krążą legendy a dyskusje podnoszą się przy każdej nowej odsłonie ich przygód. Co natomiast z samym filmem? Większości historia Sherlocka Holmesa kojarzy się zapewne z mrocznym Londynem, tajemniczymi zbrodniami i powagą zakrawającą czasem o nudę. Dlatego też wielu fanów Holmesa zarzuca reżyserowi nowej wersji zniszczenie legendy, zbeszczeszczenie historii i wyplucie popkulturowego gniota który niewiele ma wspólnego z klasyczną wersją. Są to jednak głosy nie tak liczne jak te które nowego Holmesa chwalą. Produkcja spotkała się z całkiem niezłym odbiorem zarówno wśród widzów jak i krytyki. Kino idzie z duchem czasu i tak samo muszą postępować jego bohaterowie. Dlatego też Sherlock w wykonaniu Downey Jr. nie jest już tylko statecznym panem ale bohaterem z krwi i kości, który ryzykuje życie, walczy na pięści i wykonuje akrobatyczne ewolucje. Współczesny widz chce atrakcji a Holmes nie ma nic przeciwko temu. Aby jego legenda trwałą musi być bliższy ludziom, którzy do kina idą dziś i być może po raz pierwszy poznają tą historię. Uważam że nie ma w tym nic złego a Ritchie tanio skóry nie sprzedał. Stworzył naprawdę atrakcyjne widowisko na którym nie sposób się nudzić. Niektórym może przeszkadzać bardzo szybki montaż - sceny zmieniają się jak w kalejdoskopie. Nie ma miejsca na długie ujęcia i przynudne dialogi. Dzieje się dużo i często. Wizualnie film dopracowany jest bardzo pieczołowicie. Lata dziewięćdziesiąte XIX wieku w Londynie odtworzone zostały niezwykle wiernie. Budynki, stroje, elegancja i bieda wszystko ukazane jest niezwykle sugestywnie. Dodając do tego mrok, mgłę i deszczową pogodę otrzymujemy doskonały wręcz klimat la tego typu historii. A to właśnie ona jest tutaj największym minusem. Zbyt wymyślna, zbyt fantastyczna i niedopracowana aby stanowiła silny trzon całości, która raczej opiera się na aktorach i akcji niż na meritum. Biorąc jednak po uwagę że nowy Holmes ma charakter kina przygodowego na wysokim poziomie trzeba się liczyć z tym że fabuła nie będzie tu grała najważniejszej roli.


Kino przygodowe na naprawdę dobrym poziomie. Może trochę przesadne, może jeszcze trochę niedopracowane ale rokujące nadzieję. Świetna zabawa od początku do samego końca. Mimo że już w trochę innym stylu niż klasyczny Holmes.

Marcin Kawa, FilmNews




Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka