Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Salt
4 lutego 2011



Produkcja: USA
Rok produkcji: 2010
Gatunek: Sensacyjny, Thriller
Reżyseria: Phillip Noyce
Scenariusz: Kurt Wimmer






Oficer CIA, Evelyn Salt złożyła przysięgę służby dla ojczyzny. Jej lojalność została jednak wystawiona na próbę, kiedy jeden ze zdrajców oskarżył ją o bycie rosyjskim szpiegiem. Aby uniknąć aresztowania, Salt musi uciekać wykorzystując swoje umiejętności i lata doświadczeń. Jej wysiłki zmierzające do udowodnienia własnej niewinności wzbudzają jednak sporo wątpliwości co do motywów jej działania. Rozpoczyna się polowanie, które ma na celu aresztowanie agentki i poznanie jej prawdziwej tożsamości. Ciągle bez odpowiedzi pozostaje pytanie: "Kim jest Salt?"


Głupota nie jedno ma imię i jest uniwersalna pod każdą długością i szerokością geograficzną. Wszędzie się panoszy. Głupotę sprzedaje się nam na każdym kroku a my nierozsądni ją kupujemy. Salt jest tego najlepszym przykładem. Ten film jest jak sałatka na winie - wrzucono do niego wszystko co się nawinie. Są agenci amerykańcy i rosyjscy a tak w ogóle nie wiadomo kto jest kim, po co i na co. Są pościgi, strzelaniny, wybuchy i McGyver w dobrze skrojonej kiecce, czyli tytułowa agentka która za pomocą gaśnicy potrafi rozpieprzyć połowę CIA. To fabularne kuriozum po brzegi jest wypchane banałami, ściemą i bzdurą. Gdyby chociaż część z przedstawionych wydarzeń mogła się zdarzyć naprawdę świat już dawno by nie istniał bo pozabijalibyśmy się w mgnieniu oka. Przeżyła by zapewne tylko Angelina Jolie której nie groźne są nawet skoki z wiaduktu na rozpędzoną ciężarówkę. Przebiła w tym samego Jamesa Bonda który po takich wyczynach miałby przynajmniej kilka zadrapań i zburzoną fryzurę. Jolie-Salt śmiga po gzymsach budynków i szybach windowych niczym małpa akrobatka wprawiając w osłupienie samego Spider Mana. A do tego wszystkiego podejrzaną o szpiegostwo i planowanie zamachu na prezydenta ściga 5 osób na krzyż w jednym samochodzie. CIA chyba pali się ze wstydu. Za dużo tych pierdół żeby ich po prostu nie zauważyć mimo że techniczna strona filmu jest nie najgorsza. Reszta leży i kwiczy. Dla nas z pewnością największą atrakcją będzie udział Daniela Olbrychskiego i jego wspólne sceny z Angeliną. Polski aktor wypadł całkiem nieźle, na pewno lepiej niż Jolie która już chyba założyła maskę na Halloween przekształcając się w żywą kukłę. Fatalna rola i regres zupełny.


Szkoda czasu i życia na takie partactwo. Lepiej wrzucić petardę w bagno - zamieszania będzie tyle samo a przynajmniej taniej.


Marcin Kawa, FilmNews



Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka