Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Sucker Punch
27 czerwca 2011




Produkcja: USA, Kanada
Rok produkcji: 2011
Gatunek: Akcja, Fantasy
Reżyseria: Zack Snyder
Scenariusz: Zack Snyder, Steve Shibuya




Sucker Punch to film akcji, który przenosi nas w głąb bogatej wyobraźni młodej dziewczyny, uciekającej do świata fantazji od złowrogiej rzeczywistości. Nieskrępowana więzami czasu i przestrzeni może udać się wszędzie tam, gdzie zabierze ją umysł, a jej niezwykłe przygody zacierają granice między rzeczywistością a wyobraźnią. Choć została uwięziona wbrew swojej woli, Babydoll nie straciła woli przetrwania. Zdecydowana walczyć o swoją wolność, przekonuje cztery dziewczyny do tego, aby połączyć siły i podjąć próbę ucieczki przed straszliwym losem zadanym przez tych, którzy trzymają ich w zamknięciu.


Zack Snyder uwielbia przenosić nas w futurystyczny świat w którym nie obowiązują żadne reguły ani ograniczenia. Może to i łatwiejsze niż podjecie poważnego tematu i inteligentne go opracowanie ale czy lepiej się ogląda? Reżyser filmów takich jak "300", "Świt żywych trupów" czy "Watchmen Strażnicy" chyba coraz bardziej buja w obłokach i to nie tylko wtedy gdy stoi za kamerą. Sucker Punch jest tego najlepszym przykładem. Próba opowiedzenia i przeniesienia na ekran tak pustej historii to nie lada wyzwanie. Ale czego można wymagać kiedy reżyser sam takie głupoty wymyśla a później kręci przekonany o tym że zrobił kolejny świetny, oryginalny i porywający film. Sucker Punch to zaledwie kilka niezwykle udanych scen i świetna muzyka. Poza tym banał goni banał a fabuła z kosą w ręku przelatuje przez tysiąc pięćset innych produkcji i 20 gatunków filmowych. Nawet na jednym z nich się nie zatrzymuje bo najwyraźniej tego nie potrafi. Dużo akcji i zamieszania miało zakamuflować ordynarnie płytki scenariusz w którym tak naprawdę o nic nie chodzi. Próba wyzwolenia dziewczyny z okowów wszechobecnego reżimu i uciśnienia stała się tylko przyczynkiem do całej masy walk, strzelanin i akrobacji które ani ziębią ani grzeją w odniesieniu do meritum sprawy. Twórców tak naprawdę nie obchodził los tych dziewczyn i to niestety bardzo mocno da się odczuć. To miało być kolejne wizjonerskie "dzieło", o którym kinomani na całym świecie będą rozprawiać latami. Ale nie tak szybko. Najpierw wypadało błysnąć talentem i wlać w tą historię trochę dramaturgii może wtedy nie była by taki worem wypchanym trocinami.


Wizualnie bez zarzutu, aktorsko i fabularnie bez komentarza. Trochę zbyt mało, zbyt słabo i zbyt pusto by przejść do historii. No chyba że tej niechlubnej.

Marcin Kawa, FilmNews



Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka