Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Czarna Dalia
10 października 2007


Produkcja: Niemcy, USA
Rok produkcji: 2006
Gatunek: kryminał, thriller
Reżyseria: Brian De Palma
Scenariusz: Josh Friedman






Los Angeles, lata 40. dwudziestego wieku. Miasto pogrążone jest w bezprawiu i plątaninie polityczno-przestępczych układów. Targają nim walki uliczne i napady. Narkotyki i seks są wszędzie.

Policjant Dwight "Bucky" Bleichert (Josh Hartnett) dostał właśnie awans i trafił do wydziału śledczego. Za dnia Bucky i jego partner Lee (Aaron Eckhart) ścigają bandziorów. Wieczorami wraz z dziewczyną tego drugiego, Kay Lake (Scarlett Johansson), chadzają do kin i jedzą "rodzinne" obiadki.

Pewnego dnia policja znajduje brutalnie zamordowaną Elizabeth Short - została zgwałcona, a jej zwłoki poćwiartowano. Rozpoczyna się mroczne śledztwo. Lee, uzależniony od benzedryny, oddaje mu się obsesyjnie.

"Czarna Dalia" to film gangsterski w prawdziwie starym stylu. Samą historia to swego rodzaju pamiętnik gliniarza. Śledztwo stanowi jego istotną część tylko dlatego, że za jego sprawą Bucky wkracza w okrutny świat Hollywood. Porusza się w przestrzeni pełnej bogaczy, którzy swoją potęgę zbudowali na niezliczonych oszustwach. Finansjera brata się potajemnie z prostytutkami i handlarzami narkotyków. A widz razem z Buckym podróżuje po mrocznych dzielnicach Miasta Aniołów.

A jednak wtedy wszystko miało klasę. Policjanci, nawet ci skorumpowani, chodzili w idealnie skrojonych garniturach i szykownych kapeluszach. Stare samochody komponowały się z niebezpiecznymi przedmieściami miast. Walki bokserskie były pojedynkami wojowników, a bary dla lesbijek ocierały się o wielka sztukę.

"Czarnej Dalii" krzywdę zrobił marketing, który sprzedaje film jako kryminał, a brutalne morderstwo Elizabeth Short uczynił kluczowym wątkiem opowieści. To nieprawda. Samo śledztwo nie wzbudza największych emocji, nie jest przedstawione jako najważniejszy aspekt filmu. Tragiczny los dziewczyny jest pretekstem do opowiedzenia historii w stylu "Nietykalnych" i "Ojca chrzestnego". Mamy dobrych gliniarzy, okrutnych gangsterów i tłum postaci o niezrozumiałej przeszłości, którzy swoje poczynania motywują nudą lub biedą. Wszyscy oni są barwni, kuszą i uwodzą.

Aktorzy spisali się świetnie, niektórzy wręcz na medal. Josh Hartnett wie, jak być chłopcem w starym stylu, Fiona Shaw (Petunia Dursley z "Harry'ego Pottera", tu jako Ramona Linscott) jest doskonałą wariatką, Hilary Swank (w roli tajemniczej Madeleine Linscott) powala tupetem i talentem.

Maja Gajdek-Gut
"Czarna Dalia" przypomina czasy, w których mężczyźni byli prawdziwie męscy, a czerwień kobiecych ust zalewała kinowy ekran. Tak jest i tutaj: podejrzane speluny mają nieodparty urok, a ich bywalcy zdają się być postaciami wyjętymi z amerykańskich reklam płatków śniadaniowych.

"Czarna Dalia" budzi tęsknotę za magią lat 40. - erą wielkich widowisk i jeszcze większych fars. Ten zrealizowany z teatralnym zacięciem film na pewno warto zobaczyć.



Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka
napisał(a): ~ero
Hmm... bardzo ciekawa recenzja. Dosadna oraz skłaniająca do zobaczenia filmu na własne oczy, co z pewnością uczynię w najbliższym czasie.