Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Inland Empire
10 października 2007


Produkcja: Francja, Polska, USA
Rok produkcji: 2006
Gatunek: dramat, thriller
Reżyseria: David Lynch
Scenariusz: David Lynch







Inland Empire to najnowszy film Davida Lyncha, zrealizowany częściowo w Polsce. I znów Lynch - z wykształcenia malarz - kreuje swój filmowy świat na podobieństwo obrazów, których - aby się podobały - odbiorca nie musi (a może nawet nie powinien?) do końca rozumieć. Mamy więc tak charakterystyczne dla reżysera: brak logiki, wizje i nastrój grozy rodem z sennym koszmarów, tajemnicę, które wraz z muzyką (autorstwa oczywiście Angelo Badalamentiego, bo jakże mogłoby być inaczej) składają się na niepowtarzalny klimat filmu - oryginalny w zestawieniu z innymi produkcjami, choć nie do końca na tle twórczości reżysera kultowego Twin Peaks. Tym razem cała ta Lynchowska "poetyka" osnuta została wokół historii dwóch aktorów starających się o udział w remake′u pewnego filmu. Jego produkcję przerwano przed laty, gdyż w dość tajemniczych okolicznościach zginęła para odtwarzająca pierwszoplanowe role. Film na dodatek cieszy się opinią przeklętego. Fakt ten nie zraża jednak dwójki głównych bohaterów: Nikki (w tej roli świetna, obdarzona oryginalną urodą Laura Dern, znana widzom z takich filmów jak Blue Velvet czy Dzikość serca) i przystojnego Devona (Justin Theroux). Para ma na ekranie wcielić się w role kochanków, wkrótce jednak filmowa fikcja zaczyna przenikać się z rzeczywistością, co więcej, nie tylko widzom nie łatwo będzie odróżnić jedno od drugiego...

Na uwagę z pewnością zasługuje fakt, iż w filmie obok gwiazd światowego formatu (oprócz wspomnianych już odtwórców głównych ról także Jeremy Irons i Julia Ormond) wystąpili również polscy aktorzy, m.in Karolina Gruszka i Krzysztof Majchrzak (tu strzał w dziesiątkę - jakże pasuje on do galerii oryginałów Lyncha!), Peter Lucas (wymieniam jako polskiego aktora, bo polskie ma pochodzenie, a wszyscy Polacy lubią przyznawać się do przedstawicieli swojej nacji, którzy odnieśli światowy sukces, nawet jeśli owi przedstawiciele sami czują się przedstawicielami nacji zgoła odmiennej), a także zmarły niedawno Leon Niemczyk. Dziwi fakt, iż przed premierą wiele mówiło się o udziale w filmie Weroniki Rosati, bowiem urodę aktorki podziwiać możemy zaledwie przez kilka sekund trzygodzinnego seansu.

Film bez wątpienia godny polecenia fanom twórczości Lyncha, obawiam się, że jego wrogowie mogą wyjść z kina nieco poirytowani tym onirycznym odjazdem. Choć wiele pomysłów wykorzystanych w filmie znamy już z wcześniejszych obrazów reżysera, Inland Empire robi wrażenie; intryguje i niepokoi. Złośliwcy pewnie jak zwykle powiedzą, że twórca Zagubionej autostrady kręci filmy, których sam tak naprawdę nie rozumie, no cóż, nie czuję się na tyle kompetentna by polemizować... Abstrahując zatem od dywagacji w stylu "co autor miał na myśli?" mogę jedynie powiedzieć, że dla mnie David Lynch był, i po obejrzeniu Inland Empire nadal jest przede wszystkim niedoścignionym mistrzem budowania nastroju dziwnej, niejednoznacznej grozy, który potrafi wirtuozersko oddziaływać na drzemiące w nas głęboko irracjonalne lęki, lęki, do których istnienia żyjącemu w XXI wieku racjonaliście nie zawsze wypada się przyznać...

Maja Gajdek-Gut



Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka