Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Casino Royale
10 października 2007


Produkcja: Czechy, Niemcy, USA, Wielka Brytania
Rok produkcji: 2007
Gatunek: sensacyjny
Reżyseria: Martin Campbell
Scenariusz: Paul Haggis, Robert Wade





Co mogli zmienić twórcy serii o Bondzie, żeby podtrzymać jej popularność? Pierwsze skojarzenie - odtwórcę głównej roli. Starzejącego się Pierce′a Brosnana zastąpił brzydki blondyn - Daniel Craig. Z deszczu pod rynnę? Bynajmniej.
Craig jest Bondem z ludzką twarzą. W "Casino Royale", najnowszym filmie o przygodach agenta 007, poznajemy Bonda u progu jego szpiegowskiej kariery. Bez doświadczenia, ogłady, zimnej krwi i dobrych manier. Za to z arogancją, brutalnością, ale i inteligencją. Popularny agent, nie jest już czarującym Jamesem, do którego wzdychają wszystkie kobiety ujęte jego wdziękiem.

Jest pospolitym zabijaką, dążącym do osiągnięcia swoich celów, metodami, którymi "stary", wyrafinowany Bond nigdy by się nie posłużył. Twórcy filmu zerwali z ugrzecznioną wizją 007, na rzecz bardziej pospolitej, ale przez to prawdziwszej i "krwistej" postaci. Bond walcząc z cynicznym bankierem tajnej organizacji terrorystycznej - Le Chiffrem, popełnia błędy, kieruje się emocjami zamiast chłodną kalkulacją, traktuje wszystko ambicjonalnie. Pozwala sobie na chwile słabości i okazuje gniew. Już nawet, co dla konserwatywnych fanów może być sporym szokiem, nie obchodzi go czy jego ulubiony drink ma być wstrząśnięty czy zmieszany. On ma to najzwyczajniej w świecie gdzieś! Taki jest nowy Bond i takiego od razu go polubiłem, bo wbrew tym wszystkim słabościom, wzbudza szczerą sympatię. U kobiet zresztą też, do tego stopnia, że w jednej się nawet chwilowo - do momentu nazwania jej suką - zakochuje.

Kiedy już - w trakcie oglądania - oswoiłem się z nową twarzą naszego bohatera, zapomniałem nawet o nieobecności pewnego kultowego zdania, przyjmując za pewnik,
że "Casino Royale" wywraca wszystko do góry nogami. Ale nie na darmo film należy oglądać do ostatniej sceny, bo to ciągle Bond, James Bond...odrobinę zmodyfikowany,
ale równie - a może nawet bardziej - intrygujący.

Damian Pasieka



Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka