Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Hi Way
10 października 2007


Produkcja: Polska
Rok produkcji: 2006
Gatunek: komedia
Reżyseria: Jacek Borusiński
Scenariusz: Jacek Borusiński







Nasza recenzja najnowszej polskiej komedii "Hi way" gdzie główne rolę odgrywają Jacek Borusiński i Dariusz Basiński członkowie Mumio...

Co jest potrzebne aby powstał dobry film? Można zatrudnić znanych (i drogich) aktorów, użyć kilku ton trotylu, pokazać trochę golizny i wydać parę milionów na promocję, reklamy, gadżety itp. Tylko czy osiągniemy wtedy to, o co nam chodziło? Być może tak, ale nie zawsze. Dlaczego? Bo przy robieniu filmu potrzebny jest jeszcze jeden szczegół- dobry pomysł. Zabrakło go między innymi przy powstawaniu "Wojny Światów" Spilberga, który to obraz stał się totalną klapą, ale nie o tym filmie chciałem napisać.


Dzisiaj na tapetę trafia dzieło zrealizowane w Polsce, ale o angielsko brzmiącym tytule "Hi way". Jego twórcy - Mumio (nie kabaret, nie grupa, ale po prostu Mumio), znani są większości widzów z reklam jednego z operatorów sieci komórkowej. Charakteryzuje ich nieco odmienne poczucie humoru. Ich niebanalne i dziwne powiedzonka stały się bardzo chwytliwe wśród różnych grup społecznych. I tych oto powiedzonek brakowało mi w filmie. Oczywiście całe przedsięwzięcie zrealizowane jest tak, że nie sposób nie zauważyć kto się za nie zabrał. Rodzaj serwowanego humoru wyraźnie wskazuje: Mumio i nikt inny! Świetny pomysł, niezła realizacja i wiele minut dobrej zabawy w kinie. Ostrzegam, jeżeli ktoś jest uczulony na Mumio i nie lubi ich poczucia humoru to niech lepiej omija kino z daleka, bo nie znajdzie tam nic innego. Cała fabuła jest tak skonstruowana, że ciężko mówić o filmie nie opowiadając jego treści, z drugiej strony ciężko opowiadać komedię, w której nie jest ważny tylko sam żart ale głównie sposób w jaki został przedstawiony.


Ciekawskim mogę zdradzić, że epizod odegrało jedno z podkarpackich miasteczek, i to chyba zgodnie z logiką Mumio tylko dlatego, że nie powinno być o nim w ogóle mowy. Możemy też znaleźć nowy zawód - jedzera. U nas może jeszcze tak szybko się nie przyjmie, ale za "wielką wodą" kto wie? Sam chętnie mógłbym w nim pracować;)

Jednym słowem: lubisz Mumio - musisz obejrzeć ten film (dwa do trzech razy), nie lubisz ich - nie trać czasu i idź na spacer.

Wojciech Jurasz



Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka