Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Straszny Film 4
10 października 2007


Produkcja: USA
Rok produkcji: 2006
Gatunek: komedia
Reżyseria: David Zucker
Scenariusz: Craig Mazin, Pat Proft







Film dla koneserów gatunku, trzeba poprostu lubić takie produkcje z pod znaku "Straszny film..." Szczerze odradzam widzom, którzy wybierają się na ten film oczekując komedii inteligentnej, błyskotliwej bądź absurdalnej w stylu produkcji Monty Pythona. "Straszny film 4" opiera się na sprawdzonym już w trzech wcześniejszych częściach humorze sytuacyjnym, absurdalnym ale w większości przypadków pozbawionym polotu i bazującym na najniższych gustach. Równie dobrze film można obejrzeć za pół roku na DVD niż w kinie.

W 4 - tym epizodzie z serii, mamy zatem wykorzystanie wątków z produkcji kina grozy ostatnich lat: "Piły", "Osady", "Grunge - klątwa ", "Wojny Światów" i innych, odnajdujemy także dramaty "Tajemnica Brokeback Moutain" czy "Za wszelką cenę". Całość może bawić tylko zwolenników gatunku (do których ja osobiście nie należę), albo kinomana oczekującego zwykłego "pośmiania się" z głupawej amerykańskiej komedyjki. Nie byłby to film ze "Strasznego cyklu", gdyby zabrakło chaotycznej wielowątkowej fabuły w której wszystko się może zdarzyć oraz nawiązań do seksu w różnych postaciach i konfiguracjach.


Reżyser David Zucker przyjął schemat, że widz ma oglądająć film nie ruszać szarymi komórkami lecz wybuchać śmiechem, rozrzucając popcorn i wylewając colę na podłogę multipleksu.
Porównując film do powstałej już trylogii (SF:1, 2, 3), film średni, bawi tylko niektórymi wątkami. Śmieszą jedynie początkowe nawiązania do mrocznej "Piły" gdzie w absurdalny sposób mamy ukazany "strach w oczach" głównych bohaterów. Dobrym akcentem jest także parodia "Wojny światów" Stevena Spielberga, gdzie twórcy filmu drwią ze współczesnych produkcji sci - fi, a także z amerykańskiego modelu ojca - głowy rodziny, koniecznie basseballisty. Do łez rozśmieszyło także publiczność zgromadzoną w kinie, wykonanie "piosenki namiotowej" odnoszącej się do kowbojów z "Tajemnicy Brokeback Mountain". Nie będę więcej pisał bo nie chce psuć humoru osobom, które wybierają się do kina na ten film.


W mojej skali ocen filmów od 1 do 12, gdzie 1 to dno a 12 to arcydzieło, daje temu filmowi 4. Osobiście "Straszny film 4" odbieram jako "rozgrzewkę", przed obejrzeniem ciekawszej komedii, bazującej na troszkę bardziej skomplikowanych wątkach "rozweselających", wymagających choć minimalnego zaangażowania umysłowego od widza. Patrząc z tego punktu widzenia, ten film jest niczym serialowy tasiemiec nawet spóźniając się na seans, w ciągu 1 minuty wiemy o co chodzi.

Konrad Damski



Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka