Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Ultimatum Bourne'a
3 kwietnia 2008


Produkcja: USA
Rok produkcji: 2007
Gatunek: Sensacja
Reżyseria: Paul Greengrass
Scenariusz: Tom Stoppard, Tony Gilroy, Scott Z. Burns, Geogre Nolfi






Filmy sensacyjne z nurtu szpiegowskich, można rozumieć na jedno kopyto - bohater szkolony w tajnej organizacji rządowej (lub w wojsku, policji itp.) odkrywa / zostaje wmieszany (w) aferę, w którą głęboko "umoczeni" są jego pracodawcy i / lub inni wysoko postawieni urzędnicy. Naturalnie nasz heros staje sie niewygodnym elementem całej układanki, przez co musi zostać zlikwidowany. Cały magnetyzm takiej historii i asymilacja z daną postacią wiąże sie z walką samego przeciw wszystkim, a także z obalaniem niedostępnych (dla ludu) i skorumpowanych członków aparatu państwowego. Motywy te stały się jednak tak wielką pożywką dla każdej nowej historii sensacyjnej, że zaczęto je traktować jako punkt wyjścia kolejnych produkcji, skąd prosta droga do przewidywalności. Dlatego właśnie takie filmy jak "Strzelec" czy "Tłumaczka" mimo umiejętnej realizacji, toczą sie znanymi koleinami i nie wywołują większych emocji. Dlaczego o tym piszę? A dlatego, że na dobrą sprawę filmy szpiegowskie dzisiaj nie istnieją (oprócz Bonda, który trzyma się zaskakująco dobrze - patrz "Casino Royale") a "Ultimatum Bourne′a" jest nie tylko dowodem na ożywienie tego podgatunku, lecz także wyznacznikiem, nową drogą, którą powinno podążyć całe kino sensacyjne. Paul Greengrass, w przeciwieństwie do całej masy etatowych wyrobników, potrafił krytyce militarystycznej polityki nadać konstruktywności. Jako jeden z nielicznych potrafił w pełni ukazać zaszczucie i atmosferę osaczenia szpiega, który znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Sam Bourne jest o tyle ciekawą postacią, że wraz z postępującymi pościgami i ucieczkami stara sie poznać własną tożsamość i racjonalnie wyjaśnić swoje obecne położenie. Wyszkolony do zabijania na zlecenia przełożonych w imię niejasnych idei, jest jednym z wielu wykorzystanych agentów, zamienianych w kozły ofiarne.


Cała intryga rozpoczyna się bezpośrednio po zakończeniu poprzedniej części. Jason Bourne (Matt Damon) nie ustaje w poszukiwaniach osób mogących wyjaśnić jego przeszłość i pociągnąć je do odpowiedzialności za śmierć jego dziewczyny, Marie. Na trop całej afery przypadkowo wpada reporter Simon Ross (Paddy Considine), jednak o jego działaniach wiedzą już byli szefowie Treadstone.
"Ultimatum Bourne′a" stylistycznie bliskie jest poprzednim dziełom Greengrassa ("Krwawa Niedziela"; "Lot 93"). Aktywna, uczestnicząca w wydarzeniach kamera, "szarpane" ujęcia i szybki montaż od samego początku angażują nas w prezentowane wydarzenia i nie pozwalają oderwać oczu od kolejnych sekwencji. Imponujące tempo akcji podkręca jeszcze bardziej niezwykle dynamiczna i porywająca muzyka Johna Powella. W całym tym maratonie walk i gonitw trudno złapać oddech, ale tym co wynosi "Ultimatum Bourne′a" nad tuzin innych produkcji, to wiarygodność głównego bohatera, jego profesjonalizm i precyzyjne analizowanie sytuacji, w jakiej się znajduje. Patrząc na Bourne′a mamy świadomość, że to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, trzeźwo myślący, kiedy trzeba unikający przemocy, gdy nie ma innego wyjścia brutalny i bezwzględny.


Paulowi Greengrassowi udało sie w taki sposób wyważyć wszystkie elementy kina akcji, by nie wyzbyć go z atrakcyjności i dozy nieprawdopodobieństwa, nie pozwalając także na zbanalizowanie historii i pozbawienie jej logiki. Powstał więc film sprawdzający się zarówno jako rozrywka, jak i inteligentna projekcja despotyzmu i fałszu na najwyższych szczeblach władzy.



Sebastian Pytel, FilmNews





Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka