Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Kung Fu Panda
15 lipca 2008


Produkcja: USA
Rok produkcji: 2008
Gatunek: Animacja
Reżyseria: Mark Osborne
Scenariusz: Hans Zimmer, John Powell






Optymistycznie nastawiony do życia, troszkę niezgrabny Po jest największym fanem Kung Fu w okolicy... co jednak nie zawsze przydaje się w jego codziennej pracy - sprzedawcy w sklepie z makaronem. Wybrany nieoczekiwanie do wypełnienia starożytnej przepowiedni, Po nie może uwierzyć, że jego marzenia mogą się lada moment spełnić. Wstępuje do świata Kung Fu i zaczyna ćwiczyć u boku swoich idoli, legendarnych pięciu zawodników - Tygrysicy, Żurawia,Modliszka, Żmii i Małpy - pod przewodnictwem lidera, Mistrza Shifu. Zanim jeszcze wszyscy zorientują się, o co tak naprawdę chodzi w tej grze, mściwy i zdradziecki biały lampart Tai Lung zmierza w ich kierunku, aby rozbić grupę w proch i pył. Tym razem to właśnie Po będzie musiał stawić czoła niebezpiecznemu przeciwnikowi i uratować wszystkich przed nadciągającym niebezpieczeństwem.


Twórcy filmów animowanych stają już na głowie żeby zaspokoić coraz to bardziej wymagającego widza. Gadające auta, żywe zabawki, gotujące szczury to już za mało żeby zachęcić do przyjścia na seans ludzi w każdym wieku i sprawić, żeby świetnie się bawili. Komputerowa technika animacji zadziwia, humor czasami zwala z nóg, a fabuła wzrusza albo uczy. Co można zrobić więcej aby film okazał się sukcesem? To proste - pokazać coś czego ludzie jeszcze nie wdzieli. Tak postanowili zrobić decydenci w wytwórni Dream Works i bohaterem swojej najnowszej animacji uczynili... gadającą pandę wielką, która... musi nauczyć się kung fu. Sami przyznacie, że pomysł zarówno szalony jak i oryginalny, może trochę ryzykowny bo dzieci niekoniecznie mogą czuć atmosferę filmu kopanych, którą produkcja jest nasycona. No ale przecież taki film może mieć wiele innych atutów, które onieśmielą najmłodszych, a starszym nie pozwolą się nudzić. Powinien, ale Kung Fu Panda właściwie ich nie ma. Przez ostatnie lata twórcy przyzwyczaili nas, że podobne produkcje nie dość, że są perfekcyjne graficznie to jeszcze przesycony wariackim humorem. Tutaj humoru naprawdę jest jak na lekarstwo. Nie przesadzam absolutnie. Rzeczy z których próbowano wycisnąć trochę komizmu powodują raczej współczucie, no chyba że kogoś bawi otyłość i problemy z tym związane. Wątpię czy dzieci, które podobne problemy mają będą się uśmiechać przed ekranem kinowym. Jest kilka szczerze zabawnych momentów, w których udanie parodiuje się znane chwyty kina kung fu. Poza tym jest raczej mało zabawnie. Kolejna rzecz, która mnie uderzyła i zdecydowanie przemawia na niekorzyść filmu są postaci. Nie dość że zupełnie bezbarwne (no może oprócz głównego bohatera, jego ojca i mistrza Shifu) to jeszcze niedopracowane komputerowo. Mdłe, bez wyrazu i zupełnie nie budzące emocji. Żadnych.


Fabuła mimo że ryzykowna to jednak ciekawa, mimo to reżyserowi nie udało stworzyć zgrabnej, lekkiej opowieści, która oprócz niezobowiązującej rozrywki ucieszy też oko. Może i niesie jakieś przesłanie ale nie jest to jednak styl który przez ostatnie lata polubiły miliony widzów na całym świecie. Za Oceanem produkcja odniosła sukces kasowy ale to tylko przykład na to, że wyniki nie zawsze idą w parze z jakością.


Marcin Kawa, FilmNews





Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka
napisał(a): ~Marcin Kawa - Podaje Kawe w Kawiarni
zamknij ryj ruska suko film byl super...