Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Mroczny rycerz
19 sierpnia 2008



Produkcja: USA
Rok produkcji: 2008
Gatunek: Akcja, Sci-Fi
Reżyseria: Christopher Nolan
Scenariusz: Jonathan Nolan, Christopher Nolan






Batman powraca, i to w wielkim stylu! Christopher Nolan po raz kolejny serwuje nam produkt najwyższej jakości, gdzie praktycznie nic w oczy nie razi, a sporo wzrok przyciąga.


"Mroczny rycerz" to w największym stopniu starcie Batman Vs Joker, którego można określić eufemizmem "szalony". Jak wiadomo, chce on przejąć kontrolę nad Gotham. W dodatku jest diablo inteligentny i jego jedynym motywem jest chęć szerzenia chaosu, mordowanie i podpalanie dla zabawy. Z pomocą porucznika Jima Gordona (Gary Oldman) oraz prokuratora okręgowego Harvey'a Denta (Aaron Eckhart) Batman walczy z przestępczością zorganizowaną, reprezentowaną przez lokalną mafię, a także z tą niezorganizowaną, skondensowaną w postaci Jokera.


Aktorsko film jest świetny, mamy tu całą śmietankę Hollywoodu - Morgan Freeman, wyżej wspomniani Oldman i Eckhart, Michael Caine, a nawet Cillian Murphy, pojawiający się w jednym z epizodów. Christian Bale po raz kolejny jako Batman nie zawodzi, jedynie głos superbohatera brzmi jakby chorował na raka krtani, ale ostatecznie można uznać to za element wizerunku. Jeżeli chodzi o zmiany w obsadzie, to na pewno warto pochwalić Maggie Gyllenhaal w roli Rachel Dawes, byłej narzeczonej Bruce'a Wayne'a/Batmana, a obecnej Harveya Denta. Rachel w wydaniu Katie Holmes (Batman - Początek reż. Ch. Nolan, 2005) to było zupełne nieporozumienie, jak zresztą większość ról w jej wydaniu...


Największą ucztą dla oka jest jednak Joker w interpretacji tragicznie zmarłego w tym roku Heatha Ledgera. Założenie było takie, by stworzyć postać bardziej mroczną niż ta wykreowana przez Jacka Nicholsona w "Batmanie" Tima Burtona (1989). Wątpliwości odnośnie obsadzenia Ledgera, "chłopca o słodkiej twarzy", od jakiegoś czasu kojarzonego głównie z roli w "Tajemnicy Brokeback Mountain" (reż. Ang Lee, 2005), było sporo, jednak jak dla mnie rozwiewają się już w pierwszej scenie z udziałem tego bohatera. Wszystko jest tu przemyślane - śmiech, sposób mówienia, gestykulacja całego ciała, łącznie ze specyficznym mlaskaniem. Joker jest niezwykle charyzmatyczny, przerażający i śmieszny zarazem, każde pojawienie się go na ekranie elektryzuje całą scenę. Ledger pokazał, że jest artystą, który ma aspiracje i możliwości kwalifikujące go do pierwszej ligi aktorów amerykańskich. Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda. Jakąś pociechą pozostaje fakt, że coraz częściej mówi się o przyznaniu Ledgerowi pośmiertnej nominacji do Oscara. Pożyjemy, zobaczymy. Skoro Reese Witherspoon może zgarnąć nawet statuetkę, to jestem jak najbardziej za.

Film, mimo że długi (ok. 2,5h) wcale nie nudzi. Każdy znajdzie tu coś dla siebie - mamy mnóstwo efektów specjalnych, intrygę, wątek melodramatyczny, a nawet sceny rodem z komedii (Joker wysadzający szpital). Taka wybuchowa mieszanka, z powodu zbyt wielu składników często powoduje niestrawność u widza. Tutaj jednak wszystkie elementy współgrają ze sobą wzajemnie się uzupełniając, sprawiając, że seans staje się swoistą filmową ucztą.


Odnośnie kolejnej części przygód Człowieka-Nietoperza już pojawiają się nieoficjalne zapowiedzi. Christian Bale wyraził chęć zagrania w kontynuacji, o ile nie pojawi się postać Robina:). Tajemnicą zaś pozostaje, kto będzie kolejnym przeciwnikiem Batmana. Jednak, o ile za kamerą po raz kolejny stanie Christopher Nolan, jeden z najlepiej zapowiadających się współczesnych reżyserów (Memento, Bezsenność, Prestiż), to można śmiało spodziewać się dobrej rozrywki na przyzwoitym poziomie. In Nolan we trust!

Małgorzata Steciak



Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka
napisał(a): ~caw
ta recenzja przeonala mnie do obejrzenia tego dziela