Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Przebudzenie
29 sierpnia 2008



Produkcja: USA
Rok produkcji: 2007
Gatunek: Thriller
Reżyseria: Joby Harold
Scenariusz: Joby Harold






Clay wiedzie szczęśliwe życie. Ma piękną żonę, dobrą pracę,dużo pieniędzy i mało zmartwień. Pewnego dnia dowiaduje się, że cierpi na nieuleczalną chorobę serca. Może go uratować jedynie przeszczep.Kiedy operacja się zaczyna, Clay odkrywa, że nie został uśpiony. Widzi, słyszy, jednak nic nie czuje, jest sparaliżowany. Z przerażeniem odkrywa, że jego los już został przesądzony. Jedyną osobą, na którą może liczyć, jest...


Ja jeszcze nie wiem, czy już się przebudziłem czy może nadal śpię. Trudno mi też powiedzieć czy udało mi się obejrzeć cały film, czy w trakcie oko się jednak przymknęło i nie zobaczyłem tych wszystkich "fascynujących momentów". Żartuje oczywiście. Niestety nie był to wyłącznie zły sen bo film obejrzałem w całości, chociaż nawet gdybym usnął to nic bym nie stracił. Fabuła sama w sobie mimo, iż naiwna do szpiku kości to jednak zwróciła moją uwagę. Odstraszała mnie tylko naczelna para mumii filmowych czyli Alba i Christensen, ale powiedziałem sam do siebie: pomalutku, idź, obejrzyj, przekonasz się. Obejrzałem i niestety zaskoczenia nie było. Szkoda mi nawet nerwów na opisywanie aktorskich "popisów" Christensena, w którym jest mniej emocji i szaleństwa niż w gwoździu papiaku. Albę natomiast ktoś powinien uratować od niej samej. Wygląda jak żywa reklama kremu do twarzy, a zachowuje się jakby utknęła na kiju od mopa albo cierpiała na chroniczną obstrukcję. Gdyby nie niezaprzeczalne warunki fizyczne powyższej dwójki mogliby grać co najwyżej w serialach telewizji kablowej. Jeżeli chodzi o pomysł na film to może i jakiś tam był tylko nikt chyba nie umie wyjaśnić co się z nim stało w trakcie realizacji. Frapujące, przynajmniej dla mnie, jest bowiem pytanie co by było gdyby ktoś w trakcie operacji faktycznie był świadomy i odczuwał wszystko co się wokół dzieje. Gdyby zajęto się tym aspektem trochę dokładniej może faktycznie udało by się uratować treść, a całość określić mianem thrillera. Postanowiono jednak dołożyć do tego szeroko zakrojony spisek, heroizm matki, cuda (czytaj: bzdury medyczne), a nawet jest wątek, który szczególnie powinien spodobać się naszym rodzimym łowcom skór. Wszystko to skąpane jest w gęstej polewce marazmu i senności. Meritum historii zajmuje jakieś 10 minut z półtoragodzinnej produkcji. Sam tytuł jest już chyba prowokacyjny gdyż przez znakomitą część projekcji można się wyspać, wynudzić i 3 razy ułożyć kostkę Rubika. Przebudzić może nas ewentualnie ktoś kto będzie się przepychał po pepsi do baru.


"Przebudzenie" powinno dostać 1 za intelektualną masakrę i bylejakość ale daję dodatkową gwiazdę za dobre chęci (sic!) i za "momenty". A tak prawdę mówiąc żeby się na taką skalę wynudzić za darmo proponuję Wam film dokumentalny "Sen leniwców" na Animal Planet.


Marcin Kawa, FilmNews





Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka