Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Slumdog. Milioner z ulicy
16 kwietnia 2009



Produkcja: Francja, Wlk.Brytania
Rok produkcji: 2008
Gatunek: Dramat
Reżyseria: Danny Boyle
Scenariusz: Simon Beaufov






Jamal, mieszkaniec slumsów Bombaju, w wieku 18 lat bierze udział w hinduskiej wersji "Milionerów". Od finałowej wygranej dzieli go ostatnie pytanie, jednak zanim zdąży na nie odpowiedzieć, aresztuje go policja. Funkcjonariusze chcą się dowiedzieć jak chłopak może wiedzieć tak dużo. Jamal opowiada prawdziwą historię dzieciństwa, przemocy i miłości swojego życia. To ulica była jego szkołą. Szkołą przetrwania...


Już nie raz zdarzało się tak, że całkiem niepozorny i na pierwszy rzut oka przeciętny film osiągał gigantyczny sukces na całym świecie i zbierał walizkę nagród. Tak samo mogłoby się wydawać w przypadku filmu Danny'ego Boyle'a "Slumdog. Milioner z ulicy". Ale tylko na pierwszy rzut oka, bo gdy poddajemy się tej historii (trzeba przyznać niespecjalnie wyjątkowej), czas płynie wolniej, zmieniamy myślenie, samopoczucie i dajemy się porwać obrazom i muzyce. Slumdog opowiada historię Jamala Malika, który trafiając do hinduskiej wersji Milionerów radzi w niej sobie nadzwyczaj dobrze wygrywając bez problemów coraz większe pieniądze. Ten fakt zaczyna budzic niepokój prowadzącego i policji, która najpierw za pomocą tortur a później przesłuchania próbuje dowiedzieć się skąd prosty chłopak zna odpowiedzi na wszystkie pytania. W ten sposób za pośrednictwem opowieści Jamala poznajemy jego trudną i niejednokrotnie brutalną historię od dziecka do czasów obecnych i problemów z nimi związanych. W pewnym momencie dochodzi do tego także wątek miłosny, który ostatecznie dominuje cały film. Opowieść sama w sobie nie jest może aż tak pasjonująca ale Boyle doskonale dobrał resztę czynników, które sprawiają, że całokształt jest może chwilami trudną ale jednak radosną i optymistyczną historią. Jednym z niezaprzeczalnych czynników sukcesu są zdjęcia Anthony'ego Don Mantela. Zderzenie ubóstwa i beznadzieji biendych dzielnic Bombaju z nowoczesnością wypadło niezwykle sugestywnie i przekonywująco. Zupełnie inny klimat mają zdjęcia z trudnych momentów w życiu Jamala, a odmienny beztroskie i budzące nadzieje chwile. Obraz dopełniony jest świetną muzyką co sprawia, że wszystko razem wzięte tworzy dynamiczną i pozytywną produkcję. Minusy filmu leżą głównie w dramaturgii. Tak naprawdę ciężko okreslić co było przesłaniem filmu i czy w ogóle takowe było. Pieniądze szczęścia nie dają? Na pewno nie, ale to zbyt banalne by uczynić z tego motyw przewodni filmu. Gra w Milionerach staje się pretekstem do pokazania trudnego życia młodego człowieka w wielkiej aglomeracji. To według mnie bardzo oryginalny i ciekawy pomysł na film. Tymczasem finalnie okazuje się, że chodziło o rzecz bardziej przyjemną i dostępną. Można poczuć, że reżyser miał problem z określeniem tego na czym dokładnie chce się skupić. uratował się dzięki wyjątkowo naturalnej grze młodych aktorów, zdjęciom i muzyce.


Po Oscarowej gali dało się słyszeć głosy, że Slumdog zostanie kiedyś uznany za oscarową wpadkę podobnie jak kiedyś "Zakochany Szekspir" czy kilka innych filmów, gdyż biorac pod uwagę wszystkie kandydujące filmy ten tak naprawdę wcale najlepszy nie był. Podpisuję się pod tym gdyż naprawdę biorąc pod uwagę wszystkie składniki filmu trafiły się produkcje o wiele lepsze pod względem merytorycznym i artystycznym. Nie zmienia to jednak faktu, że Slumdog jest obrazem bardzo dobrym, który ogląda się z zapartym tchem, a po wyjściu z kina odczuwa się lepsze samopoczucie. Czegoż więcej chcieć od filmu?

Marcin Kawa, FilmNews





Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka