Kultura.rze.pl

Wydarzenia:
- Dziś: 0
- Najbiższe 7 dni: 0
- W weekend: 0

Włatcy Móch. Ćmoki, Czopki i Mondzioły.
16 kwietnia 2009



Produkcja:Polska
Rok produkcji: 2009
Gatunek: Animacja
Reżyseria: Bartosz Kędzierski
Scenariusz: Bartosz Kędzierski






Klasa II B jako zadanie domowe otrzymuje do napisania wypracowanie podtytułem: "Kim zostanę, gdy dorosnę". Anusiak, Konieczko, Maślana i Czesio cały wieczór spędzają więc na przelewaniu na papier swych marzeń. Następnego dnia rano, dumnie niosąc swe wypracowania,przechodzą obok przybytku Wróźki Jowity. Jest to doskonały sposób by sprawdzić, czy ich marzenia się spełnią. Czwórka przyjaciół przenosi się więc w czasie o trzydzieści lat naprzód. Widzą siebie,jako dorosłych. Niestety przyszłość nie zupełnie zgadza się z tym, co zostało napisane w wypracowaniach. Przyszłość sztyni zgnitą skarpetą i chłopaki wspólnie postanawiają, że jedynym wyjściem z sytuacji jest po prostu nie urosnąć.


Fenomen kreskówki "Włatcy Móch" Bartka Kędzierskiego jest znany chyba każdemu. Stylizowana częściowo na kultowy "South Park" animacja bardzo szybko zdobyła grono gorliwych wielbicieli zarówno wśród młodzieży jak i dorosłych, chociaż twórcy za każdym razem powtarzają, że to produkcja raczej dla tych drugich. Nic dziwnego zważywszy chociaż na język bohaterów, którzy raczej nie przebierają w słowach. Telewizyjny fenomen i ciągle duże zainteresowanie skłoniło reżysera i scenarzystę do przeniesienia przygód Czesia. Konieczki, Anusiaka i Maślany na duży ekran. Pomysł genialny zważywszy z marketingowego punktu widzenia. O tej kreskówce wiedzą i mówia niemal wszyscy co potwierdziło się w kinach przyciągając ponad 150 tysięcy widzów w pierwszy weekend wyświetlania. Osobiście widzem serialowych Włatców Móch nie byłem, dlatego też przed obejrzeniem wersji kinowej skusiłem się na kilka odcinków co by poznać bohaterów, klimat i sens historii. Fajna kreska, nietypowe jak na polską kreskówkę postaci i humor nie w moim typie. Z rezerwą zabrałem się do oglądania ćmoków, czopków i innych mondziołów i niestety moje obawy się potwierdziły. To, co jako tako sprawdzało się w postaci odcinka z trudem brnie do przodu jako pełnometrażowa produkcja. Historia niby znana, dziwaczne twarze również te same, ale sama historia zyt "odcinkowa" aby przez półtorej godziny mogła skutecznie bawić i przyciągać uwagę szeregowego widza. Zapewne fani serii będą się bawić doskonale bo niby czemu nie ale to tak jakby nie dać powiedzieć złego słowa o naszej reprezentacji piłkarskiej tylko dlatego że ktoś jest wiernym kibicem. Obiektywnie rzecz biorąc scenariusz jest słaby i w porównaniu do odcinków nie ma aż tak wiele ironicznego czy jakiegokolwiek poczucia humoru. Bohaterowie owszem budzą sympatię jednak cała reszta spokojnie mogłaby posłużyć za materiał na kilka odcinków w telewizji. Dłuży się to wszystko niemiłosiernie a widownia czeka na wyszukane żarty żeby móc sobie poryczeć ze śmiechu bez zahamowań. Żartów jednak jak na lekarstwo, a całość jawi się nie mnie nie więcej jak duży nieskoordynowany i chaotyczny projekt, który miał być hitem, a okazał się na prędce zmontowaną mieszaniną sprawdzonych sztuczek.


Szkoda, że twórcy podeszli do tematu tak niechlujnie i lekceważąco licząc tak czy tak na pewny sukces. Zważywszy na potencjał mógł powstać naprawdę dobry i zabawny film animowany, który nie ustępowałby jakością i treścią zagranicznym braciom. Dodaję jedną gwiazdkę więcej bo nasze, bo Polskie.

Marcin Kawa, FilmNews





Nick
Treść komentarza
Wpisz ciąg znaków z poniższego obrazka
Kod obrazka